środa, 19 kwietnia 2017

Light as feathers #65

S05E01

Treningi personalne, czyli Chodakowska w wersji holenderskiej.

To tylko tak strasznie brzmi, bo trening personalny to sama przyjemność. To tak, jakby aktor potarł lampę z dżinem (nie tym Lubuskim) i miał go do dyspozycji przez kilka godzin. 

Eryk zażyczył sobie wyprawy szlakiem dwóch wież. Tak się składa, że w okolicy Konina są akurat dwie wieże widokowe, jedna w okolicach Brzeźna (Złota Góra), druga w Paprotni. Do pierwszej wiedzie malownicza trasa, wśród lasu i porośniętych mchem drzew, pól i znowu drzew. Z wysokości 25 metrów (plus wysokość góry - 191 m n.p.m.) da się dojrzeć najbliższe okolice - wszystkim znany Licheń, elektrownie oraz panoramę miasta oczywiście. Szkoda, że było tak wietrznie, mieliśmy wrażenie, że chce nam łby pourywać.

Z Gosią wybraliśmy się na jedzenie. Spotkawszy się u niej na papierosie zdecydowaliśmy, że Nowy Sezon będzie odpowiednią opcją. Przy akompaniamencie świetnego jedzenia, pysznych soków i nieziemskiego deseru rozmawialiśmy o filmie - związanych z nim wątpliwościami, oczekiwaniami, wspominaliśmy początki projektu. 







Light as feathers #64

S05E00

Zaczynamy!

Czas zabrać się do roboty. Po miłych chwilach podczas rocznicy moich rodziców trza ruszyć z kopyta!
Przed nami ostatni miesiąc przygody z Light as feathers, przygody, która zaczęła się tu.
Usiądźmy więc wygodnie i zapnijmy pasy, bo będzie się działo!



Ćwierć wieku później.














Tyle ze sobą wytrzymać? Toż to szaleństwo!
Wszystkim nam takiego szaleństwa życzę.



25 lat.





– Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ?
– Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje.


poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Lucek.

Urosło mu się :)


fot. Tom



Pan Bóg, jak wiadomo, tworzył świat przez bodajże tydzień, a potem spojrzał na swoje dzieło i powiedział: „Ooo kurwa!”. A później dodał: „A, mam jeszcze chwilę, teraz zrobię coś naprawdę ładnego. Coś mnie godnego, coś zaprawdę w boskim wymiarze. Coś takiego, co jest autentyczną kwintesencją piękna i nie ma wad”. I zrobił kota.
Andrzej Sapkowski, „Historia i fantastyka”

niedziela, 16 kwietnia 2017

Żyję!

I miewam się dobrze.
Tylko jakoś... nie mam o czym pisać :)

Ostatnio za to byłem w Gdańsku, gdzie wraz z tamtejszym ASP i Akademią muzyczną tworzyłem klip promujący wydarzenie "Mikstury Kultury". Było śmiesznie!