niedziela, 7 kwietnia 2013

88/365

Dziś kręgle - najprawdopodobniej.
Zatem post do poprawki, wersja robocza.
Tak, żeby nie zepsuć projektu :-)

@Edit, 09.04.2013, 20:49
Kręgli nie było.
Było piwo i Lubelska Grejpfrutowa.
I dla niektórych nie było różowo ;-)
Jak dobrze, że nie piję wódki.

Jedyne zdjęcie z tamtego wieczoru, nadające się na jakąkolwiek publikację ;-)
Nikon.

sobota, 6 kwietnia 2013

87/365

101 post na moim skromnym blogu.
Przez brak internetu nawet nie zauważyłem, kiedy wybiła taka liczba.

Dziś, w końcu, odzyskaliśmy dostęp do sieci.
Na szczęście, Szajsung uratował (no, może częściowo ;-) ) mój projekt.

A dziś - wspominki.
Jakoś tak mi się zebrało.
I foto wspominkowe.
2011, daaawno temu.
Ile się zmieniło, aż strach myśleć.
By Karina Michalska, z: Karina, Dawid, Martyna i Robert ;-)
I pomarańczowe Sony.


piątek, 5 kwietnia 2013

86/365

Wiosny brak.
A poszukiwana!
I mojego internetu brak.
I kontroli nad postami.
I fotami.
I ani cytatu, ani przemyśleń...

A na focie Ufo, Różowy, zmutowany pies z Szajsunga.

85/365

Znów zepsuty post.
Padł mi telefon, a nie było mnie w domu praktycznie od 9 z hakiem.
Poza tym nie mam neta w mieszkaniu.
Bystry I. zepsuł.
I dodajè z telefonu...

Oto ja i Anna, w niecodziennych fryzurach.
Zabawa w studio.
Szajsung.

środa, 3 kwietnia 2013

84/365

Pracowicie spędzony dzień.
Brak czasu na lenistwo.
Od rana szkoła, później studio.
Się działo!
Papierowe kreacje, wizażystka i fryzjerka w jednym...
Nie pogadasz! ;-)

Dobrze jest być zarobionym.
Nie myśleć.
Bo to na zdrowie nie wychodzi, a przynajmniej mi :-)

Mniejsza o to, rzucam backstage z dziś ;-)
Aniowy Nikon D700 z 50/1.8




O, i jeszcze dwa filmy analogiem żem zrobił!
I już się wołają.
Będą jutro, w piątek skanujeeeeemyyyyy! ;-)

A tu jeszcze raz Sonia, czekająca na przypływ mocy ;-)



wtorek, 2 kwietnia 2013

83/365

Life is too short to wake up in the morning with regrets.
So, love the people, who treat you right
and forget about the ones, who don't.
And believe
that everything happens for a reason.
If you get a chance - take it.
If it changes your life - let it.
Nobody said that it would be easy.
They just promised it would be worth it.

Muszę ochłonąć.
Wszyscy musimy.


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

82/365

I po świętach.
I dobrze.
Się działo, jak nigdy.
Ale o tym kiedy indziej ;-)

Póki co moje nowe hipsta-trampki.
Created by Dominika, photo by Szajsung.